Osoby, które dziergają, często mówią, że to je uspokaja. To częste słowa przy robótce: „odpoczywam", „wyciszam się", „odrywam myśli". Warto zapytać, co na ten temat wiadomo naprawdę. Ten tekst opisuje dwa badania, które sprawdziliśmy w źródłach, i mówi, czego z nich wynika, a czego nie.
Co mówią same dziewiarki
Osoby, które dziergają, najczęściej wymieniają kilka powodów: relaks, ulgę w stresie, twórczość, poczucie, że zrobiło się coś pożytecznego, i robienie prezentów. Dwa badania opisane niżej pokazują właśnie to, co o sobie mówią same dziewiarki.
Badanie pierwsze: ankieta międzynarodowa
W badaniu z roku 2013 (Riley, Corkhill i Morris) przeprowadzono ankietę internetową wśród osób, które dziergają. Według streszczenia opublikowanego przez organizację Stitchlinks odpowiedziało ponad 3500 osób z 39 krajów w niecałe dwa tygodnie. Większość to dorosłe kobiety, a najczęściej wymieniane powody dziergania to relaks, ulga w stresie i twórczość.
Autorzy zauważyli istotną zależność: im częściej dana osoba dzierga, tym częściej mówi, że czuje się spokojna i szczęśliwa. Dziergający w grupie częściej mówili o szczęściu i kontaktach z innymi.
Badanie drugie: wywiady z młodymi kobietami
Drugie badanie (Stannard i Sanders) dotyczy 15 kobiet w wieku 18 do 30 lat z północnej części Kolorado w USA. Z każdą przeprowadzono pogłębiony wywiad, a autorki uzupełniły go analizą wykonanych przez nie robótek. Wśród wątków pojawiały się między innymi twórczość, relaks, pewność siebie, kontakty z ludźmi i możliwość robienia kilku rzeczy naraz, ale także koszty i błędy w robótce.
To badanie jest małe i opisowe. Pokazuje, co mówią te konkretne osoby, a nie ile osób w ogóle tak myśli.
Czego te badania nie dowodzą
To jest najważniejsza część tego tekstu.
- Nie dowodzą, że dzierganie powoduje spokój. Ankieta pokazuje związek: częściej dziergający częściej opisują spokój. Może to znaczyć, że dzierganie uspokaja. Może też znaczyć, że osoby spokojniejsze częściej sięgają po druty. Albo że jeszcze coś trzeci wpływa na jedno i drugie.
- Nie dowodzą, że wynik dotyczy każdego. Do ankiety zgłosiły się osoby, które same się zgłosiły, i to w społeczności dziewiarskiej. To nie jest losowa próba ludzi. Osoby, którym dzierganie nie służy, mogły w ogóle nie odpowiedzieć.
- Opierają się na deklaracjach. Ankieta i wywiad zapisują, co ludzie mówią o sobie, a nie to, co zmierzono w ich ciele.
- Nie mówią o leczeniu. Żadne z badań nie jest dowodem, że dzierganie leczy zaburzenia, więc nie zastąpi pomocy lekarza lub psychologa, jeśli jej potrzebujesz.
- Są małe lub specyficzne. Drugie badanie obejmuje 15 osób, a pierwsze głównie dorosłe kobiety.
Same autorki ankiety piszą, że potencjał terapeutyczny dziergania wymaga dalszych badań.
Co możesz z tego wziąć dla siebie
Bez udawania, że to nauka o każdym, można wyciągnąć kilka ostrożnych wniosków.
- Dla wielu osób dzierganie jest przyjemnym zajęciem, które kojarzy się im z odpoczynkiem. Tyle mówią osoby w tych badaniach.
- Powtarzalny rytm ruchów, jak w gładkiej dzianinie, jest dla wielu osób wygodny. To obserwacja z praktyki, a nie z tych badań.
- Jeśli chcesz sprawdzić, czy to działa u Ciebie, zrób prosty projekt. Na przykład prosty szalik ściegiem ryżowym albo coś z tekstu o pierwszych oczkach. Zaobserwuj, jak się czujesz, i nie narzucaj sobie oczekiwań.
- Dobrze dobrany sprzęt zmniejsza frustrację. Zajrzyj do tekstu o drutach.
Na końcu warto powiedzieć uczciwie: wiemy, że wiele osób opisuje dzierganie jako uspokajające, i wiemy, że te badania tego nie wyjaśniają. Tylko tyle.
Źródła
- Riley J., Corkhill B., Morris C., The Benefits of Knitting for Personal and Social Wellbeing in Adulthood: Findings from an International Survey, British Journal of Occupational Therapy 76(2), 2013, doi 10.4276/030802213X13603244419077; streszczenie: Stitchlinks
- Stannard C., Sanders E., Motivations for participation in knitting among young women, Clothing and Textiles Research Journal, doi 10.1177/0887302X14564619; praca doktorska: Colorado State University



